Strona główna > Strój sportowy dla kobiet > Moja obecna rutyna makijażu

Ostatnio, wraz z nadejściem pory roku, moja rutyna urodowa uległa sporym zmianom. W ciągu ostatnich kilku miesięcy dodałam również kilka nowych kosmetyków do regularnej pielęgnacji, więc pomyślałam, że szybko podzielę się z Wami tym, co obecnie jest na topie w mojej codziennej rutynie makijażowej.

Zaczynając od podkładu, bardzo polubiłam bezolejowy tinted moisturizer Laury Mercier. Mam go w odcieniu 'Sand', który jest dla mnie zdecydowanie bardziej letnim odcieniem, choć ja używam go mieszając z moim podkładem Elis Faas w odcieniu S103L. Osobiście nie jestem zwolenniczką podkładów w formie placków i wolę takie wykończenie cery, jakie daje ten podkład, który jednocześnie dobrze wyrównuje koloryt mojej skóry i zmniejsza widoczność wszelkich zaczerwienień.

Podkreślam i ukrywam za pomocą mieszanki Touche Eclat YSL (w odcieniu '2') i korektora Correcteur Perfection Concealer Chanel (w odcieniu '20'). Touche Eclat jest idealny do podkreślania skóry pod oczami - i na moich kościach policzkowych, kiedy mogę się tym zająć - ponieważ ma lekko różowy odcień i naprawdę usuwa wszelkie lekkie zaczerwienienia, które mam pod oczami, dosłownie wtapiając się w moją skórę, kiedy go mieszam; jest powód, dla którego ma on status kultowego. Trochę czasu zajęło mi przekonanie się do korektora Chanel, jednak odkryłam, że naprawdę ładnie wtapia się w skórę, kiedy jako bazy używam przyciemnianego kremu nawilżającego Laura Mercier i świetnie nadaje się do tych miejsc, w których potrzebujesz dodatkowego krycia, ponieważ ma dość gęstą konsystencję.

makijaż

Aby ocieplić moją twarz, wróciłam do podkładu 'Filmstar Bronze & Glow' z Charlotte Tilbury. Odcień 'sculpt' jest nieco cieplejszy niż większość pudrów do konturowania, więc lubię nakładać go pędzlem na najważniejsze partie twarzy, aby uzyskać naturalny, rozświetlony wygląd. Jeśli chodzi o policzki, wolę coś bardziej subtelnego, a moim ulubionym odcieniem jest róż do policzków L'Oreal Le Blush w kolorze "Candy Cane Pink". Nie jest on tak napigmentowany jak inne róże, co mi się podoba, ponieważ oznacza to, że mogę naprawdę budować kolor tak bardzo lub tak bardzo jak chcę, bez obawy, że całkowicie przesadzę.

Odkąd kupiłam Brow Wiz od Anastasii, nie chcę już używać niczego innego do brwi. Jest tak szybki i sprawia, że wypełnianie brwi jest łatwe, nawet dla takiego nowicjusza jak ja. Zwykle następnie przechodzę do oczu, a ponieważ mam tłuste powieki, zawsze nakładam na nie podkład, ponieważ w przeciwnym razie wszystkie cienie do powiek mają tendencję do marszczenia się.

Mój aktualny styl to połączenie Maybelline's Colour Tattoo w kolorze 'Bad to the Bronze' na całej powiece, z odrobiną Jordana 12 hour made to last eyeshadow pencil w kolorze 'Continuous Almond' w wewnętrznym kąciku, aby podkreślić i dodać trochę dodatkowego wymiaru. To taki prosty kolor, więc aby go trochę podkręcić, rozmyję ciemny eyeliner wzdłuż górnej linii rzęs lub wykonam kreskę eyelinerem w kształcie skrzydełek. Używam kilku różnych tuszy do rzęs, ale jednym z moich ulubionych jest tusz do rzęs 'Dramatic Lashes' z Natio. Doskonale radzi sobie z rozdzielaniem i wydłużaniem rzęs, a przy tym nie rozmazuje się wzdłuż łuku brwiowego, jak to mają w zwyczaju niektóre z moich innych maskar.

Aby zakończyć, nakładam na usta pomadkę Charlotte Tilbury K.I.S.S.I.N.G w odcieniu Coachella Coral. Jest to naprawdę mocny, różowy koral, który co prawda jest bardziej wiosenno-letnim odcieniem, ale w końcu jest Sydney, więc staram się go stosować.

Najlepsza część tej rutyny? Zajmuje to tylko około 10 minut, lub mniej (jeśli się spieszę!).